Czy jestem Trendwatcherem ?


Nowoczesne, designerskie meble outspline. Design Antoine Fritsch i Vivien Durisotti.

Czy jestem Trendwatcherem? Nie reprezentuję dużej międzynarodowej firmy badającej trendy w skali światowej. Zajmuję się natomiast obserwowaniem trendów w dziedzinach związanych z moją działalnością zawodową. Kilka lat temu dziwiłem się jednej z największych w Europie firmie importującej siedziska do krzeseł z naturalnych surowców plecionkarskich, gdy otwierała swoją filię w Hong Kongu. Dziwiłem się, bo właśnie rozpoczynał się wyścig firm produkujących meble z takich włókiem jak Viro®, Hularo®, SunLux®, Raucord® czyli popularnie nazywanych technorattanem lub rattanem syntetycznym. Dzisiaj dziwię się znów, bo firma nie chce reaktywować swojej działalności w dobie, gdy następuje zwiększone zapotrzebowanie na wyroby z surowców naturalnych. W wielu firmach szwankuje stałe monitorowanie rynku, a w dobie kryzysu wiele firm nie stać na kupowanie  drogich, gotowych raportów lub wyspecjalizowanych opracowań dotyczących bliższej i dalszej przyszłości, raportów, które nie zawsze są przydatne w naszej polskiej rzeczywistości. Osobiście cenię jedynie te raporty, dotyczace budowania strategii marek lub produktów, które są opracowywane przez lokalnych specjalistów, czujących regionalne tendencje i specyfikę  rynku. Przekonuję się o tym za każdym razem, gdy otrzymuję gotowe strategie wypracowane przez naszych zachodnich partnerów przy wprowadzaniu swoich marek na rynek polski. Nie będę rozwijał tego tematu z uwagi na informacje poufne dotyczące działalności firmy. Zajmę się natomiast trendami związanymi z przyszłością rynku mebli, na który wielki wpływ ma kryzys i moda na hiper-konsumpcję. Rynek mebli w naszych warunkach jest rozwarstwiony i … podzielony tak jak dochody osiągane przez Polaków. W jednej grupie konsumentów czynnikiem decydującym o sile nabywczej mebli jest jedynie cena. Im niższa, tym lepsza. Druga grupa klientów kupuje meble ekskluzywne,  które charakteryzuje doskonała jakość, najlepsze materiały, technologie i wzornictwo, oraz … moda. W wypadku zarówno jednej i drugiej grupy marzą mi się klienci, dla których najważniejsze są ostentacyjna konsupcja, zakupy do upadłego i pogoń za towarem … Coż kryzys sprawił, że ludzie poszukują odpowiednich proporcji. Rzeczy duże i monumentalne ustępują miejsca przedmiotom małym i przemyślanym, a wszyscy producenci zaczynają doceniać designerów, łącznie z firmami z Azji, gdzie miejsce znanego „designera” – Polaroid zastąpiła współczesna „Cyfrówka”. W naszym kraju te zmiany zachodzą, ale bardzo powoli. Pisałem o tym w notatce Polskie Wzornictwo. Koniec dygresji …wracam do rynku mebli. Niedawna zasada zobacz – kup – wyrzuć zostaje powoli wypierana przez świadome zakupy z gwarancją długotrwałej satysfakcji i zwracaniem uwagi na to czy firma produkcyjna respektuje zasady ekologii i działa etycznie. Oczywiście dotyczy to grupy świadomych konsumentów, których jest coraz więcej i nie ma znaczenia ich zasobność porftela, a ponieważ zdecydowanie brakuje klientów grupy „środka”, która jest dominująca w karajach zachodnich, producenci i sprzedawcy mebli muszą wykazać się niezwykła przenikliwością, aby dostarczyć produkty satysfakcjonujące klientów swojej grupy docelowej. W moich solonach Willow House mamy  klientów bardzo wymagających, którzy często reprezentują wiedzę o designie, trendach, surowcach porównywalną z dobrymi sprzedawcami, którzy przeszli specjalistyczne szkolenia .Są to klienci, z którymi praca jest trudna, acz satysfakcjonująca. Z uwagi na takich klientów musimy w skali mikro wykonać pracę trendwatchera, aby  dostarczyć towar, który zainteresuje i skłoni do zakupu   wybrednego klienta. W sektorze mebli plenerowych nam się to udaje, gorzej z meblami z plecionki Lloyd Loom, która jest w Polsce mało znana, a przesłanie 100% eco nie wystarcza.

Łóżko Lloyd Loom AURA design Martin Ballendat

Pomimo chwilowych trudności związanych z kryzysem na rynku mebli (znikające fabryki i firmy handlowe o długoletnich tradycjach) w najlepszych firmach trwa nieustanna praca nad nowymi wzorami, nowymi technologiami, powraca się do tradycyjnych technik w tworzeniu nowoczesnego wzornictwa. Jeżeli ktoś nie wierzy zapraszam do Willow House, gdzie zmieniają się trendy i kolekcje, które warto zobaczyć , a jednocześnie zapytać o szczegóły, z czego są wykonane meble, jaka jest ich trwałość, kto zaprojektował dany model itd. Podsumowując, nie jestem zawodowym Trendwatcherem, gdyż nikt mi nie płaci za sporzadzanie specjalistycznych raportów i prowadzenie szkoleń. Jestem obserwatorem trendów, który stara się przewidzieć co spodoba się klientom, a czasami kierując się własnym doświadczenie i gustem staram się przemycać kolekcje, które nie zawsze znajdują uznanie u zwykłych zjadaczy chleba,  pomimo zachwytu designerów, aby usatysfakcjonować nieliczną grupę „smakoszy „designu.

STRAW Lounge. Cane-line. Design Foersom & Hiort-Lorenzen MDD.

Zapraszam do Willow House

Grzegorz Maląg

2 Responses to Czy jestem Trendwatcherem ?

  1. Ważna informacja: meble STRAW są wykonane ze szlachetnej stali i papierowego sznurka, który ja nazywam „sznurkiem duńskim”. W tym projekcie tradycyjne materiały zyskały nową forme.

  2. Pingback: Flechtatelier Schütz tradycja i nowoczesność « eco + design

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: