Koncert, czy muzyka słuchana w fotelu?


Jak powinno się odbierać muzykę? Na koncercie czy we własnym fotelu? Siedząc w operze/klubie/filharmonii czy we własnym domu? Zwolenników zarówno jednej jak i drugiej opcji będzie wielu. Myślę jednak, że wszystko zależy od wieku. 15-20 lat temu pofatygowałbym się osobiście Open’era, Glastonbury czy Przystanek Woodstock. Obecnie jednak wolę spokojna atmosferę domu i wygodny fotel:

Fotel Twentyfive Accente

Fotel Twentyfive Accente

Ponieważ nie jest to blog o muzyce lecz o wnętrzach, designie, plecionkach, meblach nie może zbraknąć „cukierka”  dla moich czytelników. Przed Wami wyjątkowy, doskonały, rewelacyjny fotel z plecionki (a jakże :P) Lloyd Loom firmy ACCENTE. Tak naprawdę te epitety pojawiły się dlatego, że jest to mój ulubiony, najwygodniejszy fotel na świecie. Jedynie kameralny koncert Chrisa Botti jest w stanie wyciągnąć mnie z Jego wygodnych objęć.

Grzegorz Maląg

One Response to Koncert, czy muzyka słuchana w fotelu?

  1. Pingback: Stolik kawowy dyktuje warunki « eco + design

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: