Kapelusze Panama – klasyka nie umiera nigdy


Co łączy „Casablankę” z „Hannibalem”? To samo co J.F.K. Kennedy’ego z Harrym Trumanem – kapelusze.

I to kapelusze nie byle jakie, tylko te, które stanowią jedno z najsłynniejszych nakryć głowy wszech czasów – słynne panamskie superfinos.

Superfinos - kapelusze panama

Superfinos – kapelusze panama

Niewiele osób wie, kapelusze panama nie pochodzą z Panamy. Produkuje się je w Ekwadorze, a te najlepsze w mieście Cuenca, które od lat słynie z doskonałych manufaktur.

Pomysł na produkcję lekkiego, przewiewnego i wytrzymałego kapelusza wyplatanego z liści palmy podsunęła natura. Pomysł na niecodzienny marketing podyktowała raczkująca XIX-wieczna globalizacja.

Problem Ekwadorczyków z kapeluszami był podobny do tego, który mają nasi górale ze sprzedażą oscypków. Do sprzedaży potrzebny był im klient z zewnątrz. W tamtym czasie przez Panamę przebiegało wiele szlaków handlowych i migracyjnych. Producenci kapeluszy postanowili to wykorzystać (tutaj mamy rozłam miedzy superfinos, a oscypkami – w Tatrach zawsze są turyści) i w poszukiwaniu rynku zbytu eksportowali swoje wyroby do Panamy.

Był to handlowy majstersztyk. Zapotrzebowanie na okrycia głowy chroniące przed tropikalnym słońcem było w Panamie gigantyczne. Kupcy, żeglarze, imigranci, wreszcie tysiące robotników pracujących przy budowie kanału panamskiego było zachwyconych kapeluszami.

Kapelusz Panama (superfinos)

Kapelusz Panama (superfinos)

Kapelusze Panama charakteryzowały (i charakteryzują się):

– lekkością (liście palmy, z których są zrobione są bardzo lekkie)

– przewiewnością (delikatna struktura plecionki jest bardziej przewiewna niż klasyczne materiały wykorzystywane do produkcji kapeluszy)

– wytrzymałością (liście palmy są wytrzymałe same w sobie – do tego dochodzi charakterystyczny sposób wyplotu)

– giętkością (oryginalne superfinos są bardzo odporne na odkształcenia – można je schować do kieszeni, by po chwili przywrócić im pierwotny kształt)

– elegancją (najlepsi producenci kapeluszy dołożyli wszelkich starań, żeby funkcjonalność połączyć z designem).

Wieść o nowym nakryciu głowy szybko poszła w świat. Wkrótce zaczęto widywać w nich polityków, gwiazdy filmowe, modelki… Pod koniec XX wieku moda na nie przygasła ustępując innym nakryciom głowy. Teraz ponownie wracają do łask. W sumie się temu nie dziwię – moda na nie nigdy się nie skończy. Tak jak na krawaty, ręcznie szyte buty czy jeansy.

Grzegorz Maląg

9 Responses to Kapelusze Panama – klasyka nie umiera nigdy

  1. Wicker pisze:

    Gdzie w Warszawie można kupić Kapelusze Panama, chciałbym taki kapelusz przymierzyć?

  2. Grzegorz Maląg pisze:

    Kapelusze Panama są dostępne w salonach Willow House, adres na http://www.willowhouse.pl

  3. art-eus pisze:

    Czy jest możliwość kupienia kapeluszy przez internet. Mieszkam poza warszawą i niestety nie mogę pojawić się w Willow House.

  4. Pingback: Kapelusze Panama niezbędne… « eco + design

  5. Pingback: Letnie kapelusze « eco + design

  6. Pingback: Wyplatane kapelusze Panama « Polska Wiklina

  7. gość pisze:

    Witam!

    Rok temu kupiłem przez inernet (http://www.wiklinowydom.pl) kapelusz Panama. Sprawdził się świetnie i chciałbym aby i w tym sezonie tak było.
    Proszę o informację jak powinienem pielęgnować, myć, czyścić moją”panamę”?

    Dziękuję za pomoc!

  8. Kapelusze Panama są ręcznie wyplatane z cienkich włókien palmy i w mojej ocenie są wyjątkowe. Warto o nie dbać, a będą służyć nam przez wiele lat. Jeżeli kapelusz ulegnie zabrudzeniu zalecam przetarcie suchą szmatką, a jeżeli nie pomoże mycie wodą z mydłem. W naszych warunkach klimatycznych należy unikać przesuszania kapeluszy (np. zostawiając za szybą samochodu przez długi czas), gdyż włókna mogą pękać w miejscach mocnego zgniatania. Warto raz na jakoś czas powiesić kapelusz w łazience, gdy bierzemy kąpiel, aby „złapał” wilgoć. Oczywiście kapelusz ulegnie odkształceniu, gdy zamoknie, włókna Toquilla Straw „Palmata Carludovica” chłoną wodę jak gąbka. W najbliższym czasie więcej o konserwacji kapeluszy Panama w dziale Porady blogu Polska Wiklina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: