Martin Ballendat jest niemieckim designerem. Strasznie brzmi, nie? Przecież stereotypowy Niemiec ma się obżerać preclami i wurstem, wlewać w siebie hektolitry piwa, nosić wąsy i robić dużo hałasu na Ibizie. Stereotypowy Niemiec ma za szczyt designu uważać stroje bramkarzy hokejowych, a w ogrodach zamiast ładnych mebli powinien postawić krasnale.
No tak… Tylko że Niemcy mają przy okazji designerów, którzy projektują praktycznie wszystko – od BMW, przez Miele i Siemensa po meble i deski Fishera.
Ballendat zdecydowanie zalicza się do tej drugiej grupy. Środowisko wrzuciło go do jednego worka z takimi epitetami jak “wymagający” (chociaż to, z racji jego urodzenia nie zaskakuje) i “progresywny” (do tej pory nie wiem, czy nie uznał tego przypadkiem za obrazę).
Oddalmy się od stereotypów.
Wyjątkowo utalentowany niemiecki designer Martin Ballendat, rozpoczął współpracę z Accente. Jej efektem jest kilka doskonałych projektów. Dzisiaj przedstawiam pierwszy z nich, łóżko AURA. Twórca połączył w nim rękodzieło, ergonomię, ekologię i estetykę. Piękno tego mebla polega na harmonii kontrastów i prostej formie oraz równomiernie wygiętej linii. Materiał użyty – plecionka Lloyd Loom (a jakże!) może być wybarwiana na różne kolory. Ja jednak nie polecam eksperymentów – oparłbym się na kolorach sugerowanych przez designera i specjalistów z firmy Accente.
Chociaż, jeśli ktoś zdecyduje się na “żar tropików” może być ciekawie.

AURA projekt Martin Ballendat dla Accente

AURA projekt Martin Ballendat dla Accente

AURA projekt Martin Ballendat dla Accente
Niecierpliwi mogą to łóżko zobaczyć na 2010 IMM Cologne , a od marca w galerii Willow House Domoteka.
Najnowsze komentarze