Poza jest wszystkim. Zwłaszcza na szezlongu.
4 Sierpień 2009 4 komentarzy

Szezlong Judy Garland firmy Lambert
Jak dobrze się stało, że w ogrodach przestają dominować plastiki z hipermarketów. Moda na białe, tanie i kompaktowe meble ciągnięte z Niemiec na początku lat 90-tych może i była praktyczna, ale ze słowem design miały tyle wspólnego co dziobak.
Projektanci, a zwłaszcza właściciele sklepów wreszcie poszli po rozum do głowy i poszerzyli swoją ofertę o meble ogrodowe, które są i ładne i praktyczne. Są również niestety drogie…
Prezentowany na zdjęciu obok szezlong Judy Garland niemieckiej (a jakże) firmy Lambert jest wykonany z bardzo lekkiego i jeszcze bardziej wytrzymałego włókna SunLux. Jest ono odporne na dziłanie słońca (promieniowanie UV), wody, śniegu, psów, kotów, zazdrosnych sąsiadów i Bóg wie czego jeszcze. Niestety nie jest dla każdego – jego cena to ponad dziesięć tysięcy złotych powoduje że jest to produkt dla Pań (Panów?), które kochają życie jakie wiodła Judy Garland.
Czy warto go kupic?
A czy warto wydać pół miliona euro na Lamborghini?
Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem, to ciekawa kolekcja leżaków/szezlongów/łóżek ogrodowych jest tutaj.
Grzegorz Maląg





Szezlong prezentuje się imponująco. Na stronie firmy Lambert widziałem taki szezlong wypleciony z rattanu. Czy jest to ten sam model? Ja oczywiści wolę naturę, czyli rattan.
Tak to jest ten sam model. Firma Lambert oferuje ten szezlong wypleciony z rattanu i włókna SunLux. Też byłem nieufny oglądając zdjęcie tego fantastycznego mebla, ale gdy dotknąłem nowe włókno… zachwyciło mnie. Zapraszam do galerii Willow House, gdzie można zobaczyć ten mebel z bliska. W mojej ocenie włókno SunLux jest naprawdę doskonałe.
Pingback: Jeśli glamour to tylko Récamiere « eco + design
Pingback: Duński design w ogrodzie « eco + design